Statystyki
  • Wszystkich wizyt: 261
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 4

Tym razem Bielenda

Mniej więcej raz do roku firma Bielenda organizuje szkolenia dla właścicieli drogerii oraz pracowników. Co prawda szkolenia te dotyczą głównie kosmetyków do pielęgnacji ciała oraz twarzy, ale nie  znam chyba żadnej włosomaniaczki, która ogólnie nie interesuje się urodą  ;-) Na takim spotkaniu byłam trzeci raz i zawsze wychodziłam bardzo zadowolona. Za każdym razem można dowiedzieć się czegoś nowego , odświeżyć dotychczasowe wiadomości oraz przetestować nowe produkty. Zazwyczaj są to kremy do twarzy,tym razem również peeling do ciała z serii Golden Oils 3 drogocenne olejki (polecam gorąco  :-) ) ale nie o tym chciałam napisać. Po każdym szkoleniu firmy Bielenda otrzymałam prezent, a mianowicie kosmetyki do przetestowania. Tym razem między innymi spray do włosów dodający objętości. Podeszłam dość sceptycznie do produktu, ponieważ nie wierzę za bardzo w kosmetyki potrafiące zdziałać cuda.Moje włosy generalnie żyją własnym życiem ;-)  Ciężko je ułożyć , a jeżeli już się uda, to po krótkim czasie wracają do swojej „wizji” MOJEJ fryzury… No cóż, bywa i tak i nikt nie mówił że będzie łatwo. Tak właśnie zazwyczaj było w przypadku używania przeze mnie kosmetyków do stylizacji czy właśnie dodających objętości , albo nie zmieniały niczego , albo po chwili wracały do swojego pierwotnego stanu, czyli nadal były oklapnięte. Jednak skoro już produkt dostałam, grzechem byłoby go nie wypróbować (tym bardziej w kwestii włosów ).Na opakowaniu w sposobie użycia napisane jest , aby po umyciu i rozczesaniu włosów spryskać je w przeciwnym kierunku do tego w który chcemy je ułożyć, a na koniec wysuszyć włosy i ułożyć je jak co dzień. Prawie się dostosowałam ,jedyne co zmieniłam to,że nie rozczesałam włosów na mokro. Nigdy tego nie robię, rozczesywanie ich na mokro prowadzi do mechanicznych uszkodzeń oraz do rozdwajania końcówek , a tego chcemy unikać. Po umyciu włosów po prostu spryskałam je z głową przechyloną w dół i dalej tak jak zawsze wysuszyłam suszarką. Muszę przyznać ,że efekt jest zauważalny, mimo że nie  nie układałam włosów w żaden szczególny sposób, nie wyciągałam na szczotkę itp. Włosy są rzeczywiście bardziej uniesione , a najlepsze jest to ,że taki efekt trwa kilka godzin. Nawet gdy włosy już oklapną , wystarczy lekko przeczesać je( unieść) palcami i znów zyskują na objętości. U nasady przez cały dzień są lekko usztywnione przez co odbijają od nasady i sprawiają wrażenie bardziej gęstych. Coraz częściej myślę, że powinnam zmienić nastawienie do producentów na mniej sceptyczne. Może jednak czasami warto zaufać temu , co jest napisane na etykiecie. Zastanawiam się jaki uzyskam efekt po zastosowaniu sprayu Bielenda przy wysuszeniu włosów na szczotce i starannym ułożeniu, a nie tak jak dziś na szybko do pracy. Na pewno wstawię zdjęcie z porównaniem. Pozdrawiam!62908_250

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>