Statystyki
  • Wszystkich wizyt: 262
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 4

Moja obecna pielęgnacja włosów

Wcześniej pielęgnacji włosów poświęcałam dość mało czasu i uwagi.Myłam je silikonowym szamponem,a na koniec nakładałam odżywkę, zazwyczaj po wysuszeniu włosy były dość miękkie i gładkie, dlatego myślałam że wszystko jest w porządku. Nie rozumiałam dlaczego zbijały się w strąki, czasami wydawały się wręcz tłuste, chociaż myłam je codziennie. Dzisiaj wiem ,że zawiniła nadmierna ilość silikonów, nie rezygnuję z nich jednak, ponieważ moje włosy przez farbowanie ich na blond są dość suche i wysokoporowate. Całkowita rezygnacja z silikonów nie służy moim włosom, więc postawiłam na równowagę.Aby je lepiej poznać zmyłam wszystko co nabudowało się i okleiło moje włosy szamponem Radical, zostawiłam je do wyschnięcia.Wtedy uznałam ,że ich faktyczny stan pozostawia wiele do życzenia, okazały się suche i szorstkie.Na obecną chwilę staram się do mycia używać najpierw odżywki np. Garnier do włosów farbowanych,kolejny krok to mycie delikatnym lub dziecięcym szamponem Bambi albo Bambino (ten pierwszy lepiej mi służy i również lepiej się pieni). Raz w tygodniu albo raz na dwa tygodnie używam szamponów z silikonami np. Avon z olejkiem arganowym.Ostatni etap „na mokro” to nałożenie odżywki lub maski np. Kallos Keratin lub Schauma większa objętość. W moim przypadku jeżeli idę do pracy na rano, to trzymam je zbyt krótko, ponieważ tylko na czas mycia zębów, więc ok. 3-4 minut. W dni wolne, albo w które zaczynam pracę o 14, staram się trzymać odżywkę lub maskę na włosach ok.pół godziny pod foliowym czepkiem i ręcznikiem. Po wysuszeniu włosów (najczęściej suszarką, po pierwsze z braku czasu, a po drugie włosy są wtedy bardziej odbite od nasady i lepiej się układają)delikatnie je rozczesuję drewnianym grzebieniem o szeroko rozstawionych ząbkach. Na końce nakładam minimalną ilość olejku arganowego Marion, zwykłego oleju z awokado, kokosowego lub innego, sporadycznie nakładam jedwab.Od rana to by było na tyle 8-) W gruncie rzeczy nie potrzeba na to zbyt wiele czasu, a włosy są zdecydowanie lepsze w dotyku, nie plączą się i błyszczą. Pod wieczór lub późnym popołudniem również staram się zadbać o czuprynę  ;-) Minimum 5 razy w tygodniu nakładam olej, tu znów rządzi mną praca i czas. Jeżeli na drugi dzień idę do pracy na rano (t.j. na 6)olej nakładam od wysokości ucha po same końcówki,palcami delikatnie zmoczonymi olejem przesuwam po skalpie, tak aby włosy u nasady nie były zbyt tłuste. Wtedy rano poświęcam mniej czasu na zmycie oleju i nie muszę się martwić, że włosy będą wyglądały na nieumyte. Natomiast jeżeli wiem, że na drugi dzień nie będę musiała się spieszyć, nakładam olej na całą długość włosów,od nasady. Oczywiście nie chodzi o to, żeby ociekać olejem,na moje włosy do talii wystarczy jedna łyżka. Na noc zaplatam warkocz i od rana zaczynam od nowa. To taka moja podstawowa pielęgnacja, oczywiście używam jeszcze wcierek, oleje nakładam na różne sposoby,robię też domowe maseczki, ale o tym innym razem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>